Następnego nie będzie...
Działo się wszystko 26 dnia miesiąca kwitnienia Roku Pańskiego dwa dwa zera i sześć do góry nogami w Wiosce Zgniłej Pyry.
Wyjątkowy 12. Rajd Zgniłej Pyry pod hasłem " Gorączka Złota ".
Na bezbronną, bogom ducha winną wioskę, najechało pięciuset uzbrojonych w ogniste rury kokolonialistów. Wspierani ponadludzkimi i magicznymi siłami
Pyroindianie wojnę o marzenia wygrali.
Był to ostatni Rajd Zgniłej Pyry.
Pokazaliśmy Wam przez wszystkie edycje, łącznie ze Ślepym Nietoperzem, całą zachodnią Wielkopolskę, jej najurokliwsze zakątki.
Poznaliśmy wielu wspaniałych ludzi, których życzliwość z rajdu na rajd przerastała nasze oczekiwania.
Rozstajemy się z wielkim żalem, że tak szybko nasze idee się zrealizowały, kiedy głowy wciąż pełne nowych, zwariowanych pomysłów, ciała energii, a chęci i zapał większe niż 14 rajdów temu.
Lecz pyry posadzone, przyświecające od pierwszej edycji cele zostały osiągnięte.
Trzymajcie się ciepło i z uśmiechem na twarzy wspominajcie motocyklowy Rajd Zgniłej Pyry. Klimatyczny i najzabawniejszy. Żegnajcie !
Kiedy nasze zaangażowanie obrodzi, a piwnice zapełnią się zgniłymi pyrami, Rajd Zgniłej Pyry powróci ...
PS. To była bardzo trudna dla nas decyzja. Żyliśmy tym rajdem.